Link :: 12.12.2004 :: 16:10
Hej! Ten bloguś będzie o Paktofonice, Pokahontaz, i wogóle hip-hopie. :* :) Komentujcie notki. pappapa
Komentuj(6)


Link :: 12.12.2004 :: 16:33
Hej! Znalazłam dla was dane PFK sqadu: RAHIM- Sebastian Salbert, rok urodz. 1978 pseuda: Rah, Rahuene, Drahmax, Straho, Bohater, Pecet, Rahciach, Don rahuene, Pahwin. FOKUS- Wojtek Alszer, rok urodz. 1980 pseuda: Fo, Smok, Fokusmok, Fik-Fo, FKS, Fok, Fikus, Mistrz Fo, ŚP MAGIK- Piotr Łuszcz rok urodz., 1978 pseuda: Mag, Zmazik, PsychoTata, Lider, Neo. Komentujcie notki:)


Komentuj(2)


Link :: 12.12.2004 :: 16:37
Śmierć Magika, jednego z najlepszych polskich MC, wstrząsnęła naszym hiphopem. Nikt nie przypuszczał, że koleś który rozkręcił dwa najbardziej znane w tym kraju składy skończy w ten sposób. Piotr Łuszcz, bo tak naprawdę nazywał się Magik, swoją przygodę z muzą rozpoczął w Kalibrze 44. Razem z Dabem i Joką nagrał płytę, "Księga Tajemnicza. Prolog". Zdaniem wielu to właśnie Mag w Kalibrze był najlepszy. Jego głos i rymy były niepowtarzalne. Jak twierdzi Gustaw wydawca Paktofoniki, kumple ze składu zazdrościli mu. Podobno ziomale mieli na jego punkicie konpleks.
Mag odszedł za składu po nagraniu drugiej płyty. Wisiała mu komercha. Dla niego liczyła się tylko uczciwość w sztuce. Szedł na całego, nigdy na pół gwizdka. Dlatego, podobno, po poporzuceniu Kalibra ćpał i włóczył się bez celu. Bał się, że stracił talent. Ale potem była Paktofonika. Powstała w 1998 roku. Jej pierwsza płyta, "Kinematografia", trafiła do slepów tydzień przed Gwiazdką. Kilka dni póżniej Magik odebrał sobie życie.

Komentuj(13)


Link :: 13.12.2004 :: 16:16

Rahuene
Gdzie wzrok nie sięga...
...ideałów potęga...
...wylęgarnia pomysłów w mych kręgach...
...Pokahontaz...ideałów potęga.

Jołmea
Gdzie wzrok nie sięga...
...ideałów potęga...
...wylęgarnia pomysłów w mych kręgach...
...Pfk Kompany...ideałów potęga.

Słyszałem taką hipotezę...
..."ideałów nie ma!"
Odebrałem to jako prezent,
więc leze poszperać w świecie wierzeń.
Teraz nie zatrzyma mnie żadna bariera.
Wizja wizjonera, świat tonie w zerach.
Świat wpadł chcąc nie chcą w kierat.
Hipokryzja wpieła w myśli nieład.
Interpersonalne arcydzieła.
Widzę różnice pomiędzy tym w czym kotwicze,
a obliczem setek obliczeń.
Pogranicze prawdy z mitem ponad sufitem,
ponad błękitem, ponad zenitem.
Oczy wbite w biel pełnolite,
po czym oczy wryte patrząc z zachwytem.
Wtem chwytem łącze się z bitem,
600V, Pfk, hip hop bez cyfer.

Łuuuuuu!!!

Ref:
Sięgam...
...gdzie wzrok nie sięga...
...ideałów potęga...
...wylęgarnia pomysłów w mych kręgach...
...Sweet dream niczym shaolin dla Wu-tanga ...(x2)

Raz!!!

Słyszałem kiedyś taki motyw...
..."ideały się sprzedały!"
Po czym rzekłem "no co ty!",
głupoty pleciesz przecież wiesz, że zaprzeczę.
Zgrzeszę, jeśli język z gęby wywleczesz.
Pieczę na spekulantami wziąć spieszę,
czy ty nad źródłami zaprzeczeń.
Jak grad spadł na mnie nawał prac.
Zgrzeszę, jednak ideałów zapleczem.
Rap business wyłowił cieniznę,
sciął na flow, plony kabony żyzne.
Kataklizmem zwanym debilizmem,
tworząc na potędze ideałów bliznę.


Ref:
Sięgam...
...gdzie wzrok nie sięga...
...ideałów potęga...
...wylęgarnia pomysłów w mych kręgach...
...Sweet dream niczym shaolin dla Wu-tanga ...(x4)
Komentuj(2)


Link :: 14.12.2004 :: 16:34
Stało się dojrzałem, na oczy przejżałem
ujrzałem rzeczy których wcześniej nie dostrzegałem
stało się wydoroślałem, bariery pokonałem
poznałem to o czym pojęcia nie miałem

1971 z prochu powstałem, światło dzienne ujrzałem
i zaraz jako dziecko małe w dupe dostałem
pod matczynym okiem dorastałem
w wierze, nadzieji, miłości sie wychowywałem
na nauce się skupiałem, specjalnych problemów nie miałem
życie układałem, znienacka hip hop usłyszałem
szoku doznałem, na tym punkcie oszalałem
spoczątku słuchałem, nastepnie 3x skonstuowałem
wszystko z siebie dałem, by cel osiągnąc który obrałem
trzy lata czekałem, potem nagrałem wydałem
rezultat nie był takim jakiego oczekiwałem
bo co po niektórych uznaniem pozostałem
wyszedłem przemyślałem, sprawe sobie zdałem
ile nocy nie przespałem, ile czasu nad tym pracowałem
nie było to tym o co się ubiegałem
stary flo olałem a przy swoim pozostałem

Stało się dojrzałem, na oczy przejżałem
ujrzałem rzeczy których wcześniej nie dostrzegałem
stało się wydoroślałem, bariery pokonałem
poznałem to o czym pojęcia nie miałem

1998 nowy cel obrałem z PFK się ugadałem
nie zwlekając z nimi pakt podpisałem
kooperacje zawiązałem , nareszcie otrzymałem
to czego od lat poszukiwałem
jak wszytskie dzieciaki sprawy sercowe przerabiałem
związku długo dystansowe od dawna preferowałem
świat okiem romantyka postrzegałem
doputy, dopuki znowu się rozczarowałem
zrozumiałem, zbyt wiele cierpiałem
przytym gdy tyle się starałem
na samego siebie się zdałem, zmądrzałem
wolność wybrałem, wiele myślałem
ludzi swych obserwowałem,
wytyczne sprostałem
które od nich dostawałem
starpiony pomagałem, żale ich unicestwiałem
aż w pewnym momencie
pytanie sam sobie zadałem
ile rzeczy zjebałem, ile spraw w życiu zesrałem
cholera dopiero teraz to zło przeanalizowałem

Stało się dojrzałem, na oczy przejżałem
ujrzałem rzeczy których wcześniej nie dostrzegałem
stało się wydoroślałem, bariery pokonałem
poznałem to o czym pojęcia nie miałem

Dwa i trzy zera wybiło
w martwym punkcie stałem
w okól się rozejrzałem
inną szatę przyodziałem,
błyskawicznie do działań się zmobilizowałem
chociaż marnie szanse oceniałem
przedtem się nie doceniałem,
spida dostałem na nim ostro pojechałem
wydedukowałem ile kwestii przemilczałem
z miejsca się poderwałem
pałery wykorzystałe, próbowałem, szukałem,
wybrałem, udoskonalałem,
zarno niezgody zasiałem, w konflikty się wdałem
ciosów w pracy zebrałem, zdenerwowałem sie
nie wytrzymałem odpowiedziałem
przy tym twarz zachowałem
potwornie się zmachałem nawijając co myślałem
oni mym natchnieniem, zrozumiałem
stało się, stało się, stało się, stało się
tak dorastałem.

Stało się, stało się, stało się. . .

Komentuj(2)


Link :: 15.12.2004 :: 17:51


WYWIAD Z RAHIMEM

Red.: Czy jesteś zadowolony z wczorajszego koncertu który się tutaj wczoraj odbył ?

Rahim: Wiesz - lepiej mi się gra jak jest nas więcej, bo zawsze jest między nami jakaś współpraca, lepsza atmosfera i tak dalej, a tutaj musiałem to wszystko robić sam, dlatego było mi o wiele ciężej, aczkolwiek na te warunki, na to miasto, które w ogóle jest mało znane (gdyby nie DJ Camp to by nawet nikt o nim nie słyszał) myślę, że było całkiem w porządku.

Red.: Miałem wrażenie przez chwilę, że dziewczyny na koncercie cię stratują, że będziesz wkurzony. Byłeś bardzo spokojny. Lubisz obcować z bliska ze swoją publicznością ?

Rahim: Zdarzyło się, że wchodzili na scenę, stali za nami, do tego stopnia, że miałem dosłownie pół metra na jakiekolwiek ruchy. To nie było fajne dla mnie, ale jeśli nadal czuję że mam jakieś miejsce żeby jeszcze się poruszać to jest OK. Mogą stać obok mnie. Nie lubię dystansu typu scena, odstęp, barierki, ochrona, coś tam i publika gdzieś tam daleko. Uważam, że nie po to są koncerty, tylko po to, żeby nawiązywać kontakt z publiką. Tak samo wolę jak nie ma jakiś wysokich scen tylko jakiś podest, a najlepiej na parkiecie, na równi z publiką.

Red.: Ulubiony utwór ?

Rahim: "Nie ma mnie dla nikogo".

Red.: Czy rzeczywiście nie ma cię dla nikogo ?

Rahim: To znaczy... wiesz co? Przerobiłem taki ciężki okres mojego życia i on się jeszcze nie skończył. Kiedy okazuje się, że wszystkie rzeczy w które wierzysz, na które stawiasz i tak dalej, robią cię po prostu w chuja...i ludzie którym ufasz też robią cię w chuja... dochodzisz do punktu w którym po prostu nie chce ci się do tego wszystkiego lgnąć. Tak jak wspominałem kiedyś w naszej rozmowie - ja uciekam od popularności i tego wszystkiego. Wolę spokojne życie, wolę miejsca takie jak to, gdzie mogę sobie przyjechać i jestem tutaj jak każdy inny, jestem tutaj jak uczestnik i jako osoba z którą można normalnie pogadać, wypić piwo, zapytać o wszystko. Z drugiej strony mogę wystąpić jako ja i ci ludzie którzy są mi równi bawią się razem ze mną. Myślę, że to jest bardzo fajne.

Red.: Czy sądzisz, że mógłbyś wydać płytę solową ?

Rahim: Oczywiście, że mógłbym i z dnia na dzień czuję się silniejszy w tym przekonaniu. Nie mam na razie jeszcze pomysłu na zrobienie takiej płyty, bo chciałbym zrobić coś fajnego, oryginalnego i niepowtarzalnego zarazem.

Red.: Jaka to by była płyta - bardziej Paktofonika czy Pijani Powietrzem, a może coś jeszcze innego ?

Rahim: Wiesz co? U mnie jest tak, że jak robię beaty i kawałki to one z czasem ewoluują, cały czas. Myślę, że rzeczy takie jak Paktofonika już nie powstaną. Już druga Paktofonika różni się produkcjami od pierwszej, mimo tego, że starałem się utrzymać ten pro-Hip-Hop klimat, taki nie odjeżdżający za bardzo, to trochę naleciałości i tak już jest, no bo nie mogę się cofać w rozwoju. Chciałbym zatem żeby ta płyta była inna od wszystkiego, tylko musi nastać taki moment kiedy się zamknę, naprawdę odetnę się od wszystkiego i będę to przez jakiś czas robił aż światło dzienne ujrzy gotowy materiał.

Red.: Sam byś wyprodukował muzykę, czy zleciłbyś ją komuś innemu ?

Rahim: Czuję się na tyle dobrze w muzyce, że robiłbym ją sam. Zresztą na Pijanych pokazałem, że potrafię robić beaty i to są beaty w moim stylu a nie jakieś powielone, jakieś bity kogoś tam. Zdaję sobie sprawę z tego, że części osób mogą się one podobać drugiej części nie i liczę się z tym wszystkim, ale czuję że to jest moja mocna strona jeśli chodzi o tworzenie Hip-Hop'u. W drugiej Paktofonice też zrobiłem większość beatów, ponad pół płyty. Poza tym robię obecnie swoją składankę producencką. Myślę że z czasem te beaty będą coraz lepsze i coraz silniejsze.

Red.: Wolisz produkować muzykę czy grać koncerty ?

Rahim: Wolę produkować dlatego, że wtedy siedzę sobie sam na sam z komputerem, z dźwiękami ... papieros ... no i wtedy jestem po prostu cały w tym, w krainie dźwięków. Wtedy nie ma mnie dla nikogo. To jest dla mnie lepsze. Lubię bardzo koncerty, lubię bardzo grać, lubię fajną publikę, która ze mną gra te koncerty, ludzi którzy się bawią i cieszą się z tego że mogą tam być. Ja się cieszę również, że mogę się z tymi ludźmi spotkać.

Red.: Ciężko wyprowadzić cię z równowagi? Widziałem wczoraj że chłopacy którzy ci puszczali podkłady nawalali, a ty byłeś spokojny. Denerwujesz się czasami, dusisz to w sobie ?

Rahim: Ogólnie chyba tak. Denerwuję się, zdarza się że się denerwuję i to bardzo, ale to wtedy kiedy przychodzą takie momenty że nerwy mi siadają i nie mogę już więcej.... Tyle, że nie robię jakiś bijatyk, albo strasznych awantur. Staram się wszystko spokojnie rozwiązywać. Jak każdy człowiek mam jednak swój zakres tolerancji i jak te nerwy, te struny zostaną przeciągnięte to wtedy nie wytrzymuję. Staram się jednak zachowywać spokój.

Red.: Czemu tak mało można cię usłyszeć na płycie Pijanych Powietrzem ?

Rahim: To miała być płyta Śliwki i Fokusa. Ja chciałem im porobić parę rzeczy od strony muzycznej. Miałem parę fajnych pomysłów i po części je zrealizowałem. Z drugiej strony sytuacja w jakiej ta płyta powstawała i tak dalej... Nie pasowało mi to z rozkładem zajęć, których miałem wtedy mnóstwo no i nie mogłem siedzieć z chłopakami i nagrywać.

Red.: Pracowałeś, już nie pracujesz - powiedz gdzie pracowałeś i co tam robiłeś ?

Rahim: Pracowałem w firmie komputerowej jako informatyk. Były to bardziej sprawy sprzętowe. Software jedynie jeżeli chodzi o instalacje i takie tam rzeczy, wdrażanie systemów, oprócz tego sieci komputerowe.

Red.: Czemu już nie pracujesz ?

Rahim: Nie dawałem rady ze wszystkimi rzeczami. Chciałem robić więcej muzyki, więcej czasu poświęcać na rzeczy bardziej przyjemne, które z czasem też mogą okazać się jakimś tam dochodem i pozwolą mi przetrwać.

Red.: Sądzisz, że mógłbyś żyć z Hip-Hop'u ?

Rahim: Wiesz co? Ja bym bardzo chciał, ale na dzień dzisiejszy nie mam pochwytanego tego wszystkiego, żeby wiedzieć gdzie pociągnąć żeby tam spadły jakieś pieniądze. Myślę, że muszę to dopiero opanować i sobie to wszystko ułożyć. Zobaczę - właśnie nastawiam się na to, żeby żyć w ten sposób aby nie pracować na co dzień, chcę robić tylko Hip-Hop i jakoś zarabiać.

Red.: Czym jest dla ciebie papieros ?

Rahim: Palę z miesiąca na miesiąc, z roku na rok więcej - jest to typowy nałóg. Nie jest to dla mnie coś fantastycznego tylko coś co mnie wciągnęło no i wciąga dalej.

Red.: Pracujesz wieczorem czy w ciągu dnia ?

Rahim: Wolę wieczorem, ponieważ wszystko śpi dookoła. Wtedy można wszystko przelewać od siebie bez zakłóceń.

Red.: Mieszkasz sam czy z rodzicami ?

Rahim: Jeszcze z rodzicami. Mam w planie zamieszkać z dziewczyną i zacząć jakieś tam dorosłe życie.

Komentuj(0)


Link :: 16.12.2004 :: 18:18
A TERAZ COSIK O FOKUSie:)
Fokus aka Mistrz Fo
Miasto:Bogucice
Urodzony:1980r.
Funkcja:rymy i produkcja
Bio:
Swoje "piorunujące zdolności" zademonstrował w 97r. w kawałku "Zamotasupłany" Kwadrat Składu, w którym pisał pierwsze rymy. Rok później połączył się z Magikiem (ex.K44) i Rahem (ex. 3-X-Klan)i po 2 latach światło dzienne ujrzał ich album "Kinematografia" sygnowany nazwą Paktofonika. Na moment przed w/w premierą wyprodukował "Usta miasta kast", na które zaprosił swych lokalnych kumpli od majka. W 2001r. wraz ze Śliwką (EGO) podjął się pisania wspólnej płyty pod kryptonimem Pijani Powietrzem o tytule "Zawieszanie w czasie i przestrzeni". Po wydaniu 2LP Paktofoniki zmienił nieco kierunek zainteresowań muzycznych i wraz z DJ'em 5CET i Lolą założyli klubowy projekt o nazwie Brak2Sensu. Ich album, mimo że już blisko finiszu, nadal powstaje. Obecnie współtworzy skład Pokahontaz, z którym w tym roku planuje debiut rynkowy.

Komentuj(2)


Link :: 18.12.2004 :: 16:56


Rahim o Magiku

Jak widać po ilości przysyłanych przez Was postów, bardzo poruszyła Was tragiczna śmierć znanego z Kalibra 44 i Paktofoniki Magika. Właśnie otrzymaliśmy list od Rahima, przyjaciela i współpracownika Magika, wyjaśniający wszelkie wątpliwości odnośnie dalszej działalności Paktofoniki.

Rahim pisze:

"Chciałbym zdementować plotkę, jakoby Rahim i Fokus po zeszłotygodniowym tragicznym wydarzeniu zapowiedzieli zakończenie działalności składu Paktofonika. Owszem, trzeba powiedzieć otwarcie, iż nasz skład tworzyły 3 osoby i niestety jednej z nich już nie ma, ale tylko fizycznie. Duchowo Magik jest non stop z nami, a co więcej, mamy w zanadrzu jeszcze parę akcji Magika, które ze względu na pamięć o Nim z pewnością utrwalimy na drugiej płycie Paktofoniki, która ukaże się najprawdopodobniej w tym roku. Wielu fanów Magika ma jeszcze przed sobą jego ostatnie dwa lata życia utrwalone na "Kinematografii" Paktofoniki, która ukazała się dokładnie na tydzień przed jego śmiercią. Każdy kojarzy go tylko z wyczynami w K44, ale to błąd. Na wyżej wymienionej płycie Magik podniósł poprzeczkę każdemu polskiemu MC stojącemu za mikrofonem. Magik odszedł jako najlepszy i to nie u boku ludzi którzy go krzywdzili, ale właśnie Paktofoniki. Nasz wspólny projekt był dla niego wszystkim!!! Tylko że niestety nie zdążył tego nikomu oprócz nas powiedzieć.

Pozostaje tylko posłuchać jak dobrze falował rymami po bitach w naszym ukochanym składzie! Proszę mi uwierzyć na słowo, iż gdyby Magik miał jakiś wpływ na to co jest o nim pisane, to zawsze postawiłby Paktofonikę dużo wyżej niż K44. Niestety jego tu nie ma, a ja jako Jego przyjaciel i kumpel z zespołu zaprzysiągłem się, że będę robił wszystko zgodnie z Jego upodobaniami i zgodnie z Jego wizją na tę całą sztukę, którą razem tworzyliśmy. Wiem o Nim bardzo wiele, znałem jego problemy i pogląd na świat jak i na otaczających go ludzi. Jestem pewien, że od dłuższego czasu ludzie z K44 nie byli jego przyjaciółmi itd.

Niech nie wygląda to przypadkiem na jakąś próbę z mej strony na promocję płyty PFK. Jak wcześniej powiedziałem, zaprzysiągłem się wraz z Fokusem, że dla Naszego Wielkiego ś.p. Magika zrobimy wszystko, a przede wszystkim ukażemy ludziom jego przeogromny talent, którego raczej nikt nigdy nie przechwyci".


Komentuj(1)


Link :: 18.12.2004 :: 17:46
Biografia PFK :)

Magik i Rahim spotkali sie w katowickim "Megaclubie" gdzie zapragneli coś razem nagrać lecz skonczyło sie tylko na rozmowie. Podczas jednej z imprez Hiphopowych Rahim zauważył Fokusa który wystepował jako Mc. Fok podszedł do nich i zapytał się czy mógł by przyłączyć się do ich zespołu. Zaprezentował im utwór Powierzchnie tnące i spodobało im się i tak oto powstało trio.

Nazwę zespołu wymyslił Mag i Rah pochodziła ona z dwóch słów "Pakt" i "Fonika" czyli paktu zawartego przy dzwiękach z głośnika. Pierwsze kawalki czyli "Gdyby" "Priorytety" i "Ja to Ja powstały w październiku 1998roku. Do Paktofoniki dołączył dj Bambus, który zajął się skratchami oraz beatbox'er Sot. Prace nad płytą trwały dwa lata nagrywano ja w Mikołowie u Rahima wiele razy dochodzilo miedzy nimi do sprzeczek chodzilo o rozne kawalki... 18 Grudnia 2000 r. ukazał się album "Kinematografia". Tytuł odnosi się do tego, że każdy kawałek na płycie to jakby inny film, a okładka przypomina wyglądem kasetę wideo. Na płytę złożyło się 16 kawałków, gościnnie wystąpił Gutek (refren w Ja to ja), oraz producenci Beny ("Nowiny", "Rób Co Chcesz"), Kipper ("Jestem Bogiem") i Jajo ("Ja to ja").:

No ale niestety szczęscie nie trwało długo tydzień po wydaniu płyty czyli w drugi dzień świąt o godzinie 6.15 Mag popełnił samobójstwo skacząc z drugiego piętra...

OTO SŁODZIUTKI SMOCZEK:)

Komentuj(2)


Link :: 18.12.2004 :: 18:15
Rahim aka Straho
Miasto:Mikołów
Urodzony:1978r.
Funkcja:rymy i produkcja
Bio:
Karierę rozpoczął w 1995r. wraz z zespołem 3-X-Klan, z którym zadebitował na "Księdze tajemniczej" Kalibra44, a w 97r. wydał album "Dom pełen drzwi". Następnie uczestniczył w spontanicznych projektach eRKa i MZD. W 1998r. połączył swe siły z Magikiem (ex.K44)oraz Fokusem (ex.KwadratSkład) i po 2 latach światło dzienne ujżał ich album "Kinematografia" sygnowany nazwą Paktofonika. Rok po premierze pierwszego LP Paktofoniki zajął się współprodukcją Pijanych Powietrzem, czego efekt to "Zawieszeni w czsie i przestrzeni". Następnie podjął się wyprodukowania ostatniej płyty Peefki "Archiwum Kinematografii". co czynił równoległe z tworzeniem
producenckiego debiutu pod nazwą "Experyment: PSYCHO". Obie płyty trafiły na rynek w 2002r. Obecnie współtworzył skład Pokahontaz, z którym w tym roku planuje debiut rynkowy.

Komentuj(252)


Link :: 20.12.2004 :: 17:42
Hej, a teraz kilka fotek Eminema, którego też bardzo koffam:), ale niestety on kończy już swoją karierę, bo chce się zając swoją rodziną:((((( Ale zostaną mi miłe wspomnienia po nim i nigdy go nie zapomnę:)))


NO I OCZYWIŚCIE ZDJĄTKO RAHA:))

Komentuj(0)


Link :: 21.12.2004 :: 17:38
Dzisiaj cosik o 3-X-Klan:))

Zespół 3 X KLAN powstał w listopadzie 94 roku. Założycielem grupy jest RAHIM i jego kumpel, który ówcześnie nie wchodzi w skład formacji z Mikołowa. Po półrocznej działalności do klanu wszczepiony został RADAMES, BAK i DJ BAMBUS. Dziś w skład grupy wchodzi jeszcze MEPHISTON z KIELC , który opracowuje projekty graficzne dla zespołu. Elementem na drodze ku rozwojowi zespołu było wspolne bluntów rolowanie i rymów składanie z ekipą KALIBRA. Efektem ich współpracy jest kawałek "Psychodela" z debiutu K44. Kolejnym krokiem w karierze 3 x klanu był singiel "ŁZA WYOBRAZNI" wypuszczony w 97 roku. Po drodze kapela owocowała też na składance "HIP HOPLA" gdzie kawałkiem firmującym zespół był utwór "ZIELONA RELACJA" /wiadomo o czym traktuje/. Dojrzałym momentem, na który czekali członkowie klanu, jak i my wszyscy, była chwila wydania debiutanckiej płyty pt. "DOM PEŁEN DRZWI". Materiał jest bardzo zróżnicowany, ciekawie brzmiący dozą uczciwości i wrażliwości w warstwie tekstowej. Bardzo dobre wrażenie robi tu kawałek "POZYTYWKA", traktujący o odrzuconych przez los dzieci. Co ciekawe w muzyce klanu łatwo zaobserwować podobieństwo i fascynację starym KALIBREM, co członkowie formacji tłumaczą następująco: "...podobieństwo wynika z tego, że jakby to powiedzieć jesteśmy z tej samej szkoły rymowania..." - tłumaczy RAHIM w wywiadzie przeprowadzonym przez AŚKĘ z Ząbek
Komentuj(1)


Link :: 24.12.2004 :: 11:57
DZISIAJ WYWIADZIK Z FOKUSEM I RAHEM:)
To dwaj bardzo znani i cenieni raperzy. Fokus i Rahim po okresie przerwy powrócili hitowym singlem "Wstrząs dla mas" i od razu zrobiło się o nich głośno. W rapie osiągnęli już prawie wszystko, ale ciągle chcą nagrywać i coś zmieniać. Teraz zapowiadają współpracę z Voltem. Co z tego wyjdzie? Nowa płyta Pokahontaz.


Dwa lata temu byliście u szczytu popularności. Teraz jest o Was ciszej. Nie brakuje Wam tego zgiełku?
Rahim: Niespecjalnie, raczej cieszę się, że mam trochę luzu, po tym nasileniu, które na nas spadło. Z drugiej strony my pauzowaliśmy i robiliśmy inne rzeczy. Teraz się zbieramy i wracamy.

Co robicie prywatnie?
Fokus: Pracuję, dobrze się bawię i rzuciłem papierosy. Zbieram na mieszkanie, które jest bardzo odległym celem i samochód, który jest jeszcze dalszym. Mam kilka pomysłów, które staram się realizować, ale powoli i bez ciśnień. Jakieś płyty robię.
Rahim: Najczęściej się wkurwiam, bo najwięcej mam na głowie, takich różnych zamot i problemów. Próbuję się bronić w okresie letnim. Co prawda na ten pierwszy tytuł naukowy w Polsce, czyli licencjat. Chciałbym zrobić w końcu płytę Pokahontaz.

Skąd pomysł na wypuszczenie nielegalnego singla?
Fokus: Bo jesteśmy nielegalni.
Rahim: Raz: chcieliśmy wydać singiel. Dwa: chcieliśmy zostać niezależni. Trzy: chcieliśmy wszystkim, którzy chcą ten singiel dać go za darmo, do ściągnięcia z netu. Nie robimy historii, że trzeba sprzedawać singiel za 15 złotych, żeby zwróciły się koszty. Daliśmy własną kasę, którą odłożyliśmy i zrobiliśmy klip.

Czy ten singiel zapowiada jakiś album?
Fokus: Oczywiście. Będzie to najlepszy album w historii polskiego Hip-Hop'u. Żartuję. Będziemy się starali, żeby było jak najlepiej. Album powstaje i nie można za wiele powiedzieć, bo za wiele go nie ma.
Rahim: Jedyne co można o nim powiedzieć to, że będzie to coś innego od tego co do tej pory robiliśmy. Robimy pozytywniejsze rzeczy i to co nas teraz bardziej kręci.

Zwracają się do Was wytwórnie, które chcą to wydać?
Rahim: Pojawiają się jakieś odgłosy, ale jeszcze nie wiemy co z tym zrobić.

Patrząc po opiniach na temat Waszego singla, czy to był wstrząs dla mas?
Rahim: Nie wiem. Jeszcze jest za mało czasu żeby to ocenić. Zobaczymy jak to trafi do telewizji i rozgłośni, kiedy ludzie zetkną się z tym bezpośrednio, nie tylko Ci, którzy odwiedzają Hip-Hop.pl.

Bit Volta to wymiana za Twój kawałek na 600oC?
Rahim: Nie, już wcześniej się wymieniliśmy za tamten kawałek. To ja mu zalegałem tamten numer. Od pewnego czasu nasze współpraca się jest ściślejsza. Wychodzą z tego ciekawe rzeczy. Rozmawialiśmy już wstępnie z Voltem, żeby wyprodukował nasz album.

To coś nowego, bo zwykle opieraliście się na swoich bitach.
Fokus: Tak było, ale gramy w smutnej tonacji, chyba w mol, a potrzebujemy tej wesołej.
Rahim: Mamy ostatnio trochę do czynienia z ekipą muzyków i rozmawiamy z nimi o muzyce od podstaw. Okazuje się, że nasze bity są w molu, a to tworzy smutny klimat. Chcemy robić weselsze kawałki.

Następne kawałki też będą mocno imprezowe?
Fokus: Będą wszystkie oprócz ulicznych i hip-hopolo.
Rahim: Chcemy mieć energiczne bity i damy to w ręce specjalisty. My się zajmiemy całą resztą.

Jak odnosicie się do komentarzy, że Rahim to średni emce, a Fokus jest zajebisty i powinien nagrać solówkę?
Fokus: Mam to w dupie, tak jak większość spraw. Nie zastanawiałem się nad tym i raczej nie będę się zastanawiał.
Rahim: Również doceniam umiejętności i talent Fokusa, jest bardzo dobry. Podzielam zdanie moich przedmówców z forum. Nie przejmuję się tym co mówią o mnie, gdyż są różne gusta. Spotkałem się z ludźmi, którzy wolą mnie niż Fokusa. Nie o to chodzi, bo razem nad tym pracujemy i razem staramy się stworzyć wspólny klimat. Najwięcej jest takich opinii, że nasze wokale, style i głosy do siebie pasują.

Kiedyś mówiliście, że płyta Pokahontaz to będą same hity, najlepsze kawałki. Do tej pory nagraliście jeden, to ile Wam zajmie nagranie całej płyty?
Rahim: Mamy dużo rzeczy w półfabrykatach. Mamy teksty i pomysły, pozostaje kwestia dobrania bitów, nagrania tego i dopisania czegoś. To już jest bliżej niż dalej. Najgorsze było zgromadzenie idei, o których warto napisać.

Co się stało z Waszymi innymi projektami, takimi jak PFK Kombatanty, Pijani Powietrzem, Eksperyment Psycho?
Fokus: Nasza współpraca z chłopakami z Częstochowy rozlazła się. Oni poszli swoja drogą i zaczęli robić to na czym im zależało, czyli Ego, a my zaczęliśmy się zajmować swoimi rzeczami. Nie wiem czy są jakieś szanse żeby się to zeszło. Nie mamy za bardzo czasu.
Rahim: Jadąc na Hip-Hop Opole wziąłem sobie z domu "Eksperyment" do przesłuchania i poza tym, że nie potrafię już takich bitów robić, to przypomniałem sobie to. Pomyślałem, że kiedyś zrobię jeszcze taką płytę, jak odmotam się z innymi rzeczami. Teraz przyszedł czas na Pokahontaz.

Skąd pomysł na wzięcie nazwy z kreskówki?
Rahim: To jest zaległa historia, z czasów starego zespołu. Stałem z Sotem, jeszcze jednym kumplem i dwiema koleżankami. W pewnym momencie przyszła trzecia koleżanka, która skierowała palec w stronę Sota i spytała się: czy to ty jesteś z tego Pokahontaz? Zaczęliśmy się nabijać straszliwie z tego, bo przekręciła nazwę najbardziej jak się dało. Moja radość nie trwała zbyt długo, bo po chwili skierowała palec w moją stronę i powiedziała: nie to ty jesteś z tego Pokahontaz. Powiedziałem to Fokusowi, podczas jakiegoś wyjazdu. Zaczęliśmy się z tego nabijać i stwierdziliśmy, że tak się nazwiemy.


Komentuj(2)


Link :: 24.12.2004 :: 12:47
śNieGU po NeRki WesOłeJ paStERkI pReZEnToW kUPe I rUzGi NA d..DwUMeTroWej ChoINki cuKieRkoW trZY sKRzyNki PRzED doMeM baŁwANa I sYLwKA dO raNa;**
Życzy Karola:))

Hej! Jeszcze jedne dla Was życzonka:
TySiąCa ChOinEk W LesIe, PreZeNtÓw IlE MikOŁaj UnieSie, BAlwana Ze ŚNieU I MniEj Życia w BiEgu oRAz TylE RaDoŚci Ile KaRp Ma OŚcI;))
Buźka papa:))

Komentuj(6)


Link :: 25.12.2004 :: 19:25
+++CHWAŁA MAGIKOWI+++
Już jutro czwarta rocznica śmierci Mag Magika I. To dokładnie 4 lata temu (26.12.2000) rozeszła się na cały kraj plotka o tym że Magik nie żyje. Po kilku dniach ta plotka zamieniła się jednak w prawdę...

Komentuj(32)


 

talk.pl :: Twój Wirtualny Pamiętnik